Decyzję o powiększeniu rodziny podjęłam dość długi czas temu, właściwie zrobił to za mnie mój organizm, który w pewnej chwili włączył budzik w moim zegarze biologicznym. Naprawdę. Nie byłam nigdy osobą, która uparcie chciałaby mieć dziecko, ale pewnego dnia zapaliła mi się lampka i podjęłam temat.
To stworzenia nowego, małego człowieka trzeba dwojga, także rozmowy chwilkę trwały. Ale widziałam, że eM nie ma większych oporów. Może nie przepada jakoś wybitnie za dziećmi, ale wizja posiadania własnego zmienia zupełnie podejście do życia. Ja też miewam problemy komunikacyjne z małymi krasnalami, które mówią w swoim języku i mają zupełnie inne potrzeby niż dorośli, ale jest to kwestia do wyuczenia.
Po licznych kontrolnych badaniach zaczęły się nasze starania.
Po odstawieniu pigułek moje libido poszybowało bardzo wysoko, co mnie niesamowicie zaskoczyło. Jedna znajoma uprzedzała mnie przed taką sytuacją, ale uwierzyłam dopiero kiedy przyszło co do czego.
Po odstawieniu pigułek moje libido poszybowało bardzo wysoko, co mnie niesamowicie zaskoczyło. Jedna znajoma uprzedzała mnie przed taką sytuacją, ale uwierzyłam dopiero kiedy przyszło co do czego.
Pierwszy problem z jakim się spotkałam to nieludzko długie cykle, które kompletnie nie pozwalały na jakikolwiek efekt. Najdłuższy trwał 52 dni. Już po 3 takim cyklu mój gin podjął decyzję o stymulacji 2 części cyklu Duphastonem, od 18 dc przyjmowałam w różnych dawkach w zależności od cyklu Duphaston i dzięki niemu po 3 kolejnych cyklach moje cykle skróciły się do 31 a teraz do 29 dni.
Niestety okazało się, że nie tylko ja jestem tutaj powodem do zmartwień. Otóż eM z powodów swojego stabilnego, ale jednak nie najlepszego stanu zdrowia ma słabe wyniki u siebie. Musieliśmy bardzo szybko zaopiekować się tą sprawą. Zaczął przyjmować bardzo duże ilości suplementów dla mężczyzn. Efekty kuracji choć nie ogromne – na szczęście są. I można działać dalej.
Uczulam wszystkich na to, aby jak najszybciej przeprowadzić badania nasienia. Czytałam bardzo dużo historii gdzie pary starały się bardzo długo, skupiając się medycznie tylko na kobiecej części interesu, a okazywało się często nawet po 2 latach, że to męski czynnik był tym bardziej problemowym. Warto wykonać badania już po 3-4 nieudanym cyklu starań, aby móc wystarczająco szybko zacząć działać.
Uczulam wszystkich na to, aby jak najszybciej przeprowadzić badania nasienia. Czytałam bardzo dużo historii gdzie pary starały się bardzo długo, skupiając się medycznie tylko na kobiecej części interesu, a okazywało się często nawet po 2 latach, że to męski czynnik był tym bardziej problemowym. Warto wykonać badania już po 3-4 nieudanym cyklu starań, aby móc wystarczająco szybko zacząć działać.
Z powodu niezbyt dobrych wyników u eM został nam zaproponowany zabieg inseminacji. Jak czytałam można go wykonać kilka razy.
Ja jestem przygotowywana do niego przy pomocy słynnego Clo, który ma zagwarantować większą ilość jajeczek. Równolegle poza kwasem foliowym przyjmuję też inne suplementy, które mają pozytywnie wpłynąć na pracę jajników oraz błonę śluzową.
Ja jestem przygotowywana do niego przy pomocy słynnego Clo, który ma zagwarantować większą ilość jajeczek. Równolegle poza kwasem foliowym przyjmuję też inne suplementy, które mają pozytywnie wpłynąć na pracę jajników oraz błonę śluzową.
Zarówno Duphaston jak i Clo powodują u mnie niestety kilka efektów ubocznych. Duphaston sprawia, że mdli mnie niemalże cały czas. Dzień po skończeniu Clo – moja psychika przychodzi spotęgowany PMS, huśtawka jest tego dnia nie do zniesienia i najlepiej jak nie wychodzę z domu 
Samą inseminacją się nie stresuję, jedynie zaczynam się zastanawiać czy się uda, czy się nie uda.
Przez długi czas nic nie analizowałam, jestem takim pojemniczkiem, który wg wskazań lekarza przyjmuje tabletki i pojawia się na wizytach. Nie chcę zaśmiecać sobie głowy za mocno także z różnych for i kanałów dyskusyjnych w tym temacie korzystam rzadko. Wiele z takich miejsc potrafi negatywnie nakręcić i spowodować, że przez stres nasze starania stają się jeszcze bardziej problemowe i nieskuteczne.
Także radzę – jeżeli macie jakieś wątpliwości co do całej sytuacji – pytajcie lekarza, który Was zna i Was prowadzi, nie czytajcie tego potoku wielu internautek, które mają doktorat od Google i tylko robią wodę z mózgu. Każdy jest inny, u każdego terapia podczas starań zadziała inaczej. Nie porównujcie się z innymi! I myślcie pozytywnie, znajdźcie sobie jakieś hobby aby móc odpocząć.
Przez długi czas nic nie analizowałam, jestem takim pojemniczkiem, który wg wskazań lekarza przyjmuje tabletki i pojawia się na wizytach. Nie chcę zaśmiecać sobie głowy za mocno także z różnych for i kanałów dyskusyjnych w tym temacie korzystam rzadko. Wiele z takich miejsc potrafi negatywnie nakręcić i spowodować, że przez stres nasze starania stają się jeszcze bardziej problemowe i nieskuteczne.
Także radzę – jeżeli macie jakieś wątpliwości co do całej sytuacji – pytajcie lekarza, który Was zna i Was prowadzi, nie czytajcie tego potoku wielu internautek, które mają doktorat od Google i tylko robią wodę z mózgu. Każdy jest inny, u każdego terapia podczas starań zadziała inaczej. Nie porównujcie się z innymi! I myślcie pozytywnie, znajdźcie sobie jakieś hobby aby móc odpocząć.
Podsumowując mój pierwszy wpis.
Każda przyszła staraczka powinna:
1. Zrobić badania kontrolne przed staraniami.
2. Zbadać swojego partnera.
3. Trzymać się tego co mówi i radzi lekarz, a jeżeli macie co do niego jakieś wątpliwości – zmieńcie go na specjalistę, który ma doświadczenie w leczeniu niepłodności.
4. Nie proście o porady zdrowotne internautek na forach. To tylko negatywnie nakręca.
Każda przyszła staraczka powinna:
1. Zrobić badania kontrolne przed staraniami.
2. Zbadać swojego partnera.
3. Trzymać się tego co mówi i radzi lekarz, a jeżeli macie co do niego jakieś wątpliwości – zmieńcie go na specjalistę, który ma doświadczenie w leczeniu niepłodności.
4. Nie proście o porady zdrowotne internautek na forach. To tylko negatywnie nakręca.


Brak komentarzy