Rozpoczynając staranie się o ciążę, interesując się wieloma tematami związanymi z dziećmi i tym co je na co dzień otacza poza łuną tęczy i radości zawsze kryje się coś mrocznego i przerażającego.
Pojawienie się małego człowieka na świecie zawsze niesie z sobą wiele wątpliwości, pytań bez odpowiedzi lub po prostu strachu, z którym trzeba się zmierzyć.
Oto moje podejście do niektórych z zagadnień,
przyszłość zweryfikuje czy moje nastawienie będzie miało rację bytu kiedy nadejdzie na to czas.
Pojawienie się małego człowieka na świecie zawsze niesie z sobą wiele wątpliwości, pytań bez odpowiedzi lub po prostu strachu, z którym trzeba się zmierzyć.
Oto moje podejście do niektórych z zagadnień,
przyszłość zweryfikuje czy moje nastawienie będzie miało rację bytu kiedy nadejdzie na to czas.
Czy na pewno dam radę na samym początku?Zastanawiam się jak bardzo zmieni się tryb życia kiedy pojawi się w domu 3 osoba, w dodatku taka, która wymagać będzie czuwania, opieki i troski 24h/24h. Jako naczelny leniwiec kanapowy w domu będę miała na pewno przed sobą spore wyzwanie. Mam nadzieję, że intuicja i sam organizm sprawią, że będą wiedziały co robić.
Na pewno wszystkiego z czasem można nauczyć się samemu, ale pierwszy poród, pierwsze dziecko – to wszystko jest pierwsze, przecieranie nowych szlaków. Jak dziecko prawidłowo trzymać, jak często karmić, jakich kosmetyków używać aby nie miało uczuleń (choć po matce w tej dziedzinie dostanie wszystko co najgorsze), co robić jak dziecko się krztusi, co robić jak dostanie gorączki, etc etc. Na każde takie pytanie odpowiedź nadejdzie dopiero wraz praktyką, czytanie to nie to samo co zmierzenie się z tym na żywo….
Na wszelki wypadek są dookoła babcie i ciocie, które maja spore doświadczenie także na pewno pomogą z samego początku. Bardzo chętnie przyjmę każdą wtedy pomoc. Oczywiście nie będę z tym sama, bo jest też eM i mam wrażenie, że jako wybitnie spokojna osoba dobrze sprawdzi się w roli dobrego gliny i osoby, która przywróci harmonię przy nawet największej burzy.
Na pewno wszystkiego z czasem można nauczyć się samemu, ale pierwszy poród, pierwsze dziecko – to wszystko jest pierwsze, przecieranie nowych szlaków. Jak dziecko prawidłowo trzymać, jak często karmić, jakich kosmetyków używać aby nie miało uczuleń (choć po matce w tej dziedzinie dostanie wszystko co najgorsze), co robić jak dziecko się krztusi, co robić jak dostanie gorączki, etc etc. Na każde takie pytanie odpowiedź nadejdzie dopiero wraz praktyką, czytanie to nie to samo co zmierzenie się z tym na żywo….
Na wszelki wypadek są dookoła babcie i ciocie, które maja spore doświadczenie także na pewno pomogą z samego początku. Bardzo chętnie przyjmę każdą wtedy pomoc. Oczywiście nie będę z tym sama, bo jest też eM i mam wrażenie, że jako wybitnie spokojna osoba dobrze sprawdzi się w roli dobrego gliny i osoby, która przywróci harmonię przy nawet największej burzy.
Czy dopadnie mnie baby blues?
Ten problem może dotknąć każdego bez względu na wiek, przekonania, nastawienie do dzieci i własnego rodzicielstwa. Oglądałam kilka programów dokumentalnych o baby blues i sprawa wygląda bardzo poważnie. Niesamowicie ważne jest aby matce z tym syndromem bardzo szybko pomóc zarówno w domu jak i w opiece nad dzieckiem.
Jeżeli stan utrzymuje się dość długo (ponad 2 tyg) warto zadbać o odpowiednie wsparcie psychologiczne, ponieważ może to wszystko doprowadzić do depresji poporodowej.
Odwiedzając rodzinkę, w której pojawiło się przed chwilą dziecko warto pamiętać o kilku zasadach. Znalazłam na Pinterest niedawno fajne zestawienie, taki poradnika dla odwiedzających:
https://momentinaboxclub.com/rules-for-visiting-a-newborn/
Myślę, że nie wszystkich tych punktów trzeba się mocno trzymać, ale na pewno warto się z nimi zapoznać. To na pewno pomoże młodym rodzicom.
Ten problem może dotknąć każdego bez względu na wiek, przekonania, nastawienie do dzieci i własnego rodzicielstwa. Oglądałam kilka programów dokumentalnych o baby blues i sprawa wygląda bardzo poważnie. Niesamowicie ważne jest aby matce z tym syndromem bardzo szybko pomóc zarówno w domu jak i w opiece nad dzieckiem.
Jeżeli stan utrzymuje się dość długo (ponad 2 tyg) warto zadbać o odpowiednie wsparcie psychologiczne, ponieważ może to wszystko doprowadzić do depresji poporodowej.
Odwiedzając rodzinkę, w której pojawiło się przed chwilą dziecko warto pamiętać o kilku zasadach. Znalazłam na Pinterest niedawno fajne zestawienie, taki poradnika dla odwiedzających:
https://momentinaboxclub.com/rules-for-visiting-a-newborn/
Myślę, że nie wszystkich tych punktów trzeba się mocno trzymać, ale na pewno warto się z nimi zapoznać. To na pewno pomoże młodym rodzicom.
Czy wychowam mądrego i pełnego empatii człowieka?
To jest rzecz, która chyba najmocniej siedzi mi w głowie. Z jednej strony wiem, że zrobimy wszystko aby dziecko miało dobry, szczęśliwy dom, miało dostęp do nauki i miało szansę rozwoju w dziedzinie, która tylko mu się spodoba niezależnie od wieku i momentu w życiu. Nie jesteśmy co prawda ludźmi wierzącymi i święta wszelakie obchodzimy nieco inaczej niż wiele „tradycyjnych” rodzin, ale na pewno zostanie dziecku w pewnym momencie naświetlone jak to z tą wiarą jest. Na pewno nie zdecyduję się na chrzest ani komunię, nie chcę robić nic co byłoby nie zgodne z moimi poglądami. W temacie wiary wychodzę z założenia, że dziecko kiedy będzie już dojrzałe, samodzielnie podejmie decyzje czy chce przynależeć do określonej grupy religijnej czy nie. Wyboru dokona świadomie i samodzielnie.
To jest rzecz, która chyba najmocniej siedzi mi w głowie. Z jednej strony wiem, że zrobimy wszystko aby dziecko miało dobry, szczęśliwy dom, miało dostęp do nauki i miało szansę rozwoju w dziedzinie, która tylko mu się spodoba niezależnie od wieku i momentu w życiu. Nie jesteśmy co prawda ludźmi wierzącymi i święta wszelakie obchodzimy nieco inaczej niż wiele „tradycyjnych” rodzin, ale na pewno zostanie dziecku w pewnym momencie naświetlone jak to z tą wiarą jest. Na pewno nie zdecyduję się na chrzest ani komunię, nie chcę robić nic co byłoby nie zgodne z moimi poglądami. W temacie wiary wychodzę z założenia, że dziecko kiedy będzie już dojrzałe, samodzielnie podejmie decyzje czy chce przynależeć do określonej grupy religijnej czy nie. Wyboru dokona świadomie i samodzielnie.
Przerażają mnie sytuacje kiedy widzę naprawdę niegrzeczne i wulgarne kilkulatki w pobliżu domu, boję się, że moje dziecko wcześniej czy później będzie miało z nimi styczność i nieważne jak dobrze będzie wychowane zobaczy tego typu zachowania i co gorsze je podłapie. Pierwszy taki strach to szkoła, która sama w sobie obecnie powoduje dużo emocji i niewiadomych, a do tego wszystkiego dojdzie jeszcze różnorodność towarzystwa.
Nie można w żaden sposób odgrodzić od tego dziecka, musi mieć kontakt z rówieśnikami i socjalizować się, tylko jak reagować na wyżej pokazane sytuacje? Tego jeszcze nie wiem. Może znajdę odpowiedź na bieżąco kiedy będzie to wymagane.
Nie można w żaden sposób odgrodzić od tego dziecka, musi mieć kontakt z rówieśnikami i socjalizować się, tylko jak reagować na wyżej pokazane sytuacje? Tego jeszcze nie wiem. Może znajdę odpowiedź na bieżąco kiedy będzie to wymagane.
Czy zapewnię mu godną przyszłość?
O to chyba najmniej się martwię, bo „co będzie to będzie”. Najważniejsze aby zapewnić Małemu opiekę zdrowotną, spokój, rozwój i godne towarzystwo, a cała reszta powinna ułożyć się sama.
O to chyba najmniej się martwię, bo „co będzie to będzie”. Najważniejsze aby zapewnić Małemu opiekę zdrowotną, spokój, rozwój i godne towarzystwo, a cała reszta powinna ułożyć się sama.
To są jedynie podstawowe sprawy, o których myśli się jeszcze przed faktem. W rzeczywistości będzie tego znacznie więcej. I mam ogromną nadzieję, że prędzej niż później będę mogła się z tym zmierzyć.
Jako staraczka, mam dość dużo czasu na rozmyślanie. Staram się nie nakręcać, ale jednak nadzieja, w którą aż tak mocno zazwyczaj nie wierzę – bierze górę nad rozumem
Jako staraczka, mam dość dużo czasu na rozmyślanie. Staram się nie nakręcać, ale jednak nadzieja, w którą aż tak mocno zazwyczaj nie wierzę – bierze górę nad rozumem
A jak jest u Was? Czego najbardziej się obawiacie?


Brak komentarzy